środa, 29 lipca 2015

Tort wiśniowo-różany


Zawsze o tej porze roku rozmyślam, jak to wspaniale byłoby rozłożyć lipiec i sierpień, z całym dobrodziejstwem ich inwentarza, przynajmniej na cztery miesiące. Właśnie wkroczyliśmy w okres, który nazywam klęską urodzaju - świeżych, cudownych owoców i warzyw jest tyle, że nie sposób je spożytkować w takiej ilości i formie, jakiej bym chciała. Bo jak to zrobić, kiedy w tym samym czasie do dyspozycji są porzeczki, maliny, agrest, jagody i borówki, czereśnie i wiśnie, morele, brzoskwinie i mirabelki? Nie nadążam też z delektowaniem się rosnącą na potęgę fasolką szparagową w dwóch kolorach, słodkim zielonym groszkiem, chrupiącymi ogórkami. W głowie kłębią mi się przepisy i pomysły na wykorzystanie tego wszystkiego, ale rozciągnąć należałoby i dobę, żeby zamiary przekuć w czyn.


wtorek, 21 lipca 2015

Chrupki z bobu z Piekarni Pięciu Przemian


Dieta bezglutenowa i zasada gotowania według pięciu przemian były mi do niedawna prawie całkiem obce. Tak się składa, że nie mam w rodzinie ani wśród bliskich i dalszych znajomych osób zmagających się z nietolerancją glutenu więc nigdy nie miałam potrzeby zgłębiania tematu. Nawet trudno mi było wyobrazić sobie życie bez ukochanego pszennego pieczywa i całej masy słodkich wypieków. To, że różnorodne pieczenie bez mąki pszennej jest możliwe, udowodniła mi książka Anny Czelej "W piekarni Pięciu Przemian".

wtorek, 14 lipca 2015

Ciasto cytrynowo-lawendowe z jogurtem greckim


Oprócz tysiąca powodów, za które kocham późną wiosnę i lato jest jeszcze ten, związany z zapachami. To czas najpiękniejszych, bo naturalnych odświeżaczy powietrza. Począwszy od maja, kiedy przynoszę do domu naręcza kwitnącego bzu i wonne bukiety ustawiam w każdym możliwym zakątku (łącznie z łazienką), mieszkanie pachnie kolejno truskawkami, kwiatami bzu czarnego, jaśminem, różami, malinami, a teraz lawendą.

środa, 8 lipca 2015

Marynowane rzodkiewki


Pamiętacie kremową, różową, zupę rzodkiewkową, którą pokazywałam rok temu? :) W tym roku, kiedy już nachrupałam się świeżych, rzodkiewek najróżniejszych gatunków do woli, zaczęłam eksperymentować z ich marynowaniem. Marynowane rzodkiewki to dla mnie nowość i nawet nie bardzo potrafiłam wyobrazić sobie ich smak, ale przekonał mnie przepis na rzodkiewkowe pikle w książce Katie Quinn Davis (What Katie Ate), który towarzyszył daniu z rybą w roli głównej.

środa, 1 lipca 2015

Lukrowana babka z syropem z kwiatów bzu czarnego


Wraz z końcem rozkwieconego, kolorowego czerwca, zakończyłam produkcję kwiatowych przetworów. Może dodam do nich jeszcze w lipcu konfiturę z płatków róż, jeżeli uda mi się uzbierać słuszną ich ilość i parę bukiecików pachnącej lawendy do suszenia, ale najważniejsze kwiatowe delikatesy - ucierane, kandyzowane i te z wywarów, stoją już na piwnicznych półkach.

środa, 24 czerwca 2015

Bułeczki z truskawkami i lukrem z kwiatów bzu czarnego


Truskawkowa tarta w sezonie powoli staje się tradycją w mojej kuchni, ale jeszcze bardziej niż bez niej, nie wyobrażam sobie czerwca bez drożdżówek z truskawkami. Czerwiec bez słodkich, truskawkowych bułeczek, to jak lipiec bez jagodzianek! Czasem pieczemy je wspólnie podczas weekendowych spotkań z rodziną, z prawdziwie "rodzinnej" porcji (z przynajmniej 1,5 kg mąki!), delektując się nimi w ogrodzie na gorąco - niemal tuż po wyjęciu z pieca (takie są najlepsze!). Częściej wypiekam truskawkowe bułeczki z mniejszej porcji, bawiąc się ich różnymi formami i dodatkami.

  © Blogger template 'Morning Drink' by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP